wtorek, 3 listopada 2015

Taki sezon

Witajcie :)

Początek listopada przywitał nas naprawdę uroczymi dniami. Aż trudno uwierzyć, że to czas dni krótkich, zimnych i ponurych! Miejmy nadzieję, że taki klimat utrzyma nam się jak najdłużej.
I aż trudno w zwiazku z tą pogodą właśnie zaakceptować fakt nadchodzących Świąt. Na Waszych blogach widać, że pracujecie już pełną parą :) I dobrze :) mnie pewnie święta jak co roku zresztą trochę zaskoczą ;)

Dlatego też zasiadłam do pierwszych w tym roku karteczek. Dziś będzie debiut na blogu ;) Czy udany? Ocenicie sami. Najbardziej jestem dumna (cóż za skromność ;)) z poinsetti. Wprawdzie na zdjęciu nie udalo mi się uchwycić ani jej prawdziwego koloru, ani też brokatowanie, które w rzeczywistosci sprawia, że cała kartka lśni. W ogóle właśnie nie wiem jak Wy te zdjęcia takich detali, błyskotek robicie. W tej kartce jest dużo "świecących się" elementów - borkatowy kwiat, śnieżynki na spodzie i złoto na bombkach. Na zdjęciach wyszło to tak jakoś płasko i jakby niepasująco. W rzeczywistości zaś kartka jest mocno iskrząca się, taka radosna. Jest na niej wszystko, co mi się kojarzy z zimą :)

Zaczęłam też (co może niektórzy zauważą) kombinować z mediami ;) Choć to dopiero pierwsze, nieśmiałe próby - górny brzeg kartki pociągnięty jest (delikatnie bardzo) akrylową farbą, która w rzeczywistości dała mi efekt przyprószonej śniegiem. Dużo, oj dużo muszę się jeszcze nauczyć.
Do tej pory także nigdy nie malowałam tekturek, a teraz postanowiłam spróbować. Efekt nawet mi się podoba.

No dobrze, a teraz do rzeczy.




Kartkę posyłam na wyzwania:
 - I like challenge 8.11
- Card and Scrap 13.11
- Crafty Moly 23.11



P.S. co do mojego candy :) prawidłowa liczba jeszcze nie padła :) Sama jestem ciekawa, czy ktoś zgadnie :))

niedziela, 1 listopada 2015

A może by tak?

Witajcie :)
W ten nostalgiczny, ale jakże piękny dzień. Nie będę pisać o nim, gdyż każdy z nas przeżywa go na swój sposób. I niech tak zostanie.

Wczorajszy wieczór obfitował w Halloweenowe różności. Ogólnie ja jestem przeciw. Uważam, że mamy na tyle piękną i bogatą tradycję polską, że to ją powinniśmy pielęgnować. Widzę jednak po Waszych blogach, że to nowe święto co raz bardziej się u nas rozgaszcza. W tym dniu dużą rolę odgrywają słodycze, cukierki, candy. I dziś u mnie - dla Was takie właśnie CANDY :)

Choć ja zdecydowanie bardziej wolałabym byście potraktowali to candy jako niespodziankę świąteczną niż prezent halloweenowy ;)


Kto chętny? Albo dobra, nie, zaczekajcie. Nie tak szybko ;) Nim się pozapisujecie to najpierw w dwóch słowach powiem co będzie niespodzianką. Wycinanki widoczne na zdjęciu. Różności, różności, różności. I... aby życie miało smaczek - dla chętnych - jakbym chciała zostać Świętym Mikołajem i mogła zrealizować jakieś Twoje mini-marzenie - napisz co by to mogło być ;) a nóż się uda??

To już wiecie. Ale ale to nie wszystko. Otóż tak sobie wymyśliłam, że niespodzianki będą dwie. Ta powyższa i druga - niejako pocieszenia, dla osoby która jako pierwsza wskaże ilość wycinanek z poniższego zdjęcia. Dla tej osoby przewidziany jest podobny zestaw w takim samym rozmiarze.

Zasady:
Jak zwykle u mnie - brak zasad :) NIE trzeba stawać się na sił obserwatorem mojego bloga, choć oczywiście jeśli będą nowi chętni - gorąco zapraszam :)

Wysyłka TYLKO na terenie Polski (oczywiście, jeśli ktoś jest z poza, a ma możliwość otrzymania przesyłki w Polsce, jak najbardziej może wziąć udział).

Dla mojej wygody i ułatwienia życia bardzo proszę by NUMEROWAĆ wpisy. Tzn. nim napiszesz post postaw przed nim kolejną cyfrę, zaczynając od jednego.

Wszystko jasne? Bawimy się?