Spieszę donieść, że się rozmnożyły :)) Kartki oczywiście :)
Margot stworzyła trojaczki, więc i ja sięgnęłam znowu po papier i nożyczki. No nic na to nie poradzę, że jak coś polubię to nie lubię zmian. TDZ wybrało piękną kartkę do lliftowania, więc jak tu się oprzeć? Dziewczyny z DT mają już pewnie dość ;)
Pewnie zauważyliście, że jak już coś mi przypasuje to może być często wykorzystywane. Obecnie jestem na etapie cięcia Lemoncraftowych papierków. Do tej pory były jedynie do dotykania i podziwiania ;) A od pewnego czasu stały się moim ulubionym narzędziem wykonawczym ;) Obok Lemoncraftów pojawia się pod spodem serwetka Cheery Lynn - dobra duszyczka podesłała kilka i do tej pory tylko je sobie macałam, oglądałam, w łapkach dotykałam.... Podobnie z embossingowym folderem kropeczkowym - ubustwiam go. Jest na tyle prosty, i na tyle elegancki zarazem, że pasuje mi praktycznie wszędzie. I kolor. Taki ciemny róż, fuksja.... to jest coś co też bardzo bardzo do mnie przemawia, trudno się więc dziwić, że obok fioletów, w takim kolorze też lubię tworzyć. Dodatki - na szczęście i maleńkie motylki... czego chcieć więcej.
Ależ się rozpisałam! No dobrze to teraz konkret:
Kartkę posyłam na wyzwania:
- TDZ 9.02
- Scrapek.pl 6.03






























