środa, 24 grudnia 2014

I pomyśl...

"I pomyśl, jakie to dziwne, że Bóg miał lata dziecinne, Matkę, osiołka, Betlejem..."
/ks. J.Twardowski/
W ten magiczny i wyjątkowy czas
pragnę Wam życzyć moi mili Obserwatorzy, Odwiedzacze i cisi Zaglądacze
by był to czas prawdziwie radosny i rodzinny,
by każda chwila spędzona przy świątecznym stole
dawała spokój i miłość,
wszystkiego dobrego Kochani :)

Ola



P.S. świątecznie zapraszam do eksploracji mojego bloga :) 

Bez czego nie ma Świąt?

Ten post, będzie na równi kreatywny, jak i sentymentalny.
W dobie XXI trudno jest znaleść właściwe proporcje pomiędzy podążaniem za modą, bieganiną za bombkami, stroikami, śledziem w śmietanie, a znalezieniem odpowiedzi na najistotniejsze pytanie: po co to wszystko? Bo właśnie oto nadchodzi dzień piękny, wyjątkowy, jedyny - BOŻE NARODZENIE.

"I pomyśl, jakie to dziwne, że Bóg miał lata dziecinne, Matkę, osiołka, Betlejem..."
/ks. J.Twardowski/


I bez tego cudu z przed tysięcy lat nie było by dzisiaj całej tej bieganiny. Więc to o tym pamietajmy przede wszystkim.
Moja dzisiejsza praca jest także pamiątką tego wydarzenia właśnie. Dla małego Jezusa nie było miejsca w żadnej gospodzie, przyszedł na świat w szopie, może takiej?


Szopka powstała ze sklejki, a właściwie ze skrzyneczki, w której w sklepach przetrzymywane są owoce cytrusowe. Cieniowana i mocno potraktowana specjalną wypalarką do drewna.



 W środku nie mogło zabraknąć tych najważniejszych postaci, ale i zwierząt!

 Wrót pilnują dwa przeurocze aniołki :)

 I tradycyjne, polskie sianko, gwiazdka nad....

Ta szopka powstała z potrzeby chwili i ma dla mnie wartość także sentymentalną - kiedyś takie szopki robił już dziś nieżyjący mój Tata, ma je prawie cała rodzina, ale w domu żadna się nie zachowała. I wczoraj, przy wyciąganiu wszelkich świątecznych łańcuchów, bombek, itd odnalazłam szablon i... rzuciłam wszystko, dosłownie wszystko - pieczony makowiec, ubieraną choinkę, sprzątanie... Postanowiłam zrobić tą szopkę właśnie - dla siebie i ... dla Taty, bo to jest prawdziwy wymiar Świąt. Towarzystwo jak widać dość przypadkowe, ale i symboliczne przez to.

Moją świąteczną szopkę posyłam na wyzwania:

- 26.12 Blog Przyda Się